Bądź na bierząco - RSS

Krew Ciało Krew

styczeń 31st, 2009 | 1 Komentarz | Kategoria: archiwalia, hc, performans, społeczeństwo, wywiad

Orlan
orlan

Dlaczego na blogu o teatrze pojawi się dzisiaj kolejna porcja krwi i mięsa?
No właśnie dlaczego? Przecież goffmanowski “Teatr życia codziennego” nie
jest wstanie wytłumaczyć wszystkich kaźni i okropności. Jak mówią - diabeł
tkwi w szczegółach. Dlatego lepiej idźmy dalej. Zwłaszcza, że trzeba dzisiaj
iść szybko, bo nie wszyscy czytelnicy mogą udźwignąć temat. Do dzieła !

Pewna Francuzka, szerzej znana jako Orlan, od 1990 przekształca swoje ciało w sposób o którym nie pomyślał by nawet Fakir Musafar. Jej wzory Venus, Diana, Europa, Psyche i Mona Lisa. Wzory kobiecego piękna wymyślone przez mężczyzn dla mężczyzn. Artystka uczyniła ze swego ciała materiał rzeźbiarski.
Jej kolejne operacje plastyczne transmitowane są na żywo w galeriach sztuki. Artystka jest przytomna. Umiejscowiona w centrum sali zabiegowej, otoczona przez tancerzy i aktorów, recytuje swoje manifesty. Medycy są tu jak animatorzy lalki w teatrze Bunraku. Przed nosem, poza okiem.

Z jednej strony świątynia ducha świętego, z drugiej – daję wam ziemię we władanie. Czy na wyrost? Kolejne z powracających na tym blogu pytań: do kogo należy moje ciało? Sytuacje w w których ingerencja w nośnik życia jest naprawdę wysoka pokazują, że sprawa wcale nie jest jednoznaczna. Wyjątkowo nawet nie trzeba się starać, żeby wymyślać kolejne pytania.

Gdzie sztuka? Z kim sztuka? Dla kogo sztuka?

Cytat z Orlan:
“Religia i psychoanaliza stwierdzają zgodnie: nie wolno atakować ciała, trzeba zaakceptować samego siebie. [...] Moja praca zwraca się przeciwko temu, co wrodzone, przeciwko temu, co
nieubłagane i zaprogramowane, przeciwko naturze i DNA, wreszcie przeciwko
Bogu.”

Być może kontrowersja. Z drugiej strony przedłużeni linii antropocentrycznej od basenu, siłowni i solarium. Totalna estetyzacja życia gratis. Więc nic dziwnego.

Kontr cytat z Habermasa:
“niemające wzorów, otwarte ku przyszłości MANIAKALNIE NOWATORSKIE”

Poza podkreśleniem, nie muszę nic dodać.

Wzorzec świętej zostaje wypełniony. Ciało które zostaje odcięte od artystki (np. skóra, tłuszcz, krew, gaziki nasączone płynami ustrojowymi) zostają zamknięte w szklanych, kuloodpornych pojemnikach, zamieniają się w relikwie. Można je kupić jak dawniej. Za sztukę około 1. 000 dolarów (cena na 1996 rok).

Przed nami cud na miarę świętej. Transformacja ciała.

Zasmuconych i zdruzgotanych, odsyłam do polskiej literatury:

„Nie ma żadnego zła w redukcji życia do form innych i nowych. Zabójstwo nie
jest grzechem. Jest ono nieraz koniecznym gwałtem wobec opornych i
skostniałych form bytu, które przestały być zajmujące. W interesie ciekawego
i ważnego eksperymentu może ono nawet stanowić zasługę. Tu jest punkt
wyjścia dla nowej apologi sadyzmu.” (Traktat o manekinach, fragment, Bruno Schulz)

oraz

„…będąc już absolutnie nikim wydusić z siebie nowy twór. Wiem, co powiesz: zdeformowany. A czymże są obrazy kubistów? A muzyka Schonberga czyż nie jest karykaturą uczuć? Ale nam nie o uczucia chodzi – o nowe formy w życiu, kiedy skończyła się już sztuka.”(Janulka, córka Fizdejki, fragment, Witkacy).

Cóż dodać? Zapraszam na fragmenty operacji i wywiad dla francusko zuchwałych.

W tym poście posłużyłem się min. bardzo interesującym i rzetelnym tekstem Joanny Krawczyk –
“Transgresyjna sztuka Orlan, dylematy wokół granic artystycznej wypowiedzi”

Strona artystki.

Tagi: ,

Znani i lubiani

styczeń 31st, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: archiwalia, teatr, wywiad

Krótko i zwięźle. Trochę klasyki. Dokładnie 20 minut.

Tagi:

Cienie na Cyfrach: The Mysterious Geographic Explorations Of Jasper Morello

styczeń 28th, 2009 | 1 Komentarz | Kategoria: teatr

Jestem przekonany, że wśród rzeszy widzów znajdzie się ktoś wystarczająco spostrzegawczy by powiedzieć – „Ludzie przecież my w koło bzdury oglądamy!”. Lecz kto jest bez grzechu? W ramach rekonwalescencji umysłów, chciałbym państwu zaproponować bajkę. Niezwykła hiperestetyczna opowieść, zrealizowana przez Anthonego Lucasa, zabiera nas w świat, który rozwiera szczękościski, pozostając w pamięci trochę dłużej niż milone kurczaki, które można odnaleźć wśród poprzednich wpisów.

To jest blog o teatrze.

Przygody Jaspera Morello to przetworzenie estetyki teatru cieni. Cienie na cyfrach. Jeśli Państwo nie wierzą, proszę zwrócić uwagę na moment w który postacie rozglądają się pomiędzy lewą a prawą stroną kadru, lub zerkają za siebie. Sądzę, że taka wymówka jest wystarczjąco dobra.

To jest mój blog.

ps
jeśli ktoś z Państwa chce nabyć ten lub trzy następne odcinki, lub po prostu ściągnąć tapetę niech wejdzie tu.

Tagi:

HAŁS BATEL

styczeń 28th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: hiper bonus, społeczeństwo, taniec

Nie wiem czemu, ale ewolucja człowieka zachodzi przede wszystkim w przestrzeni formalnej. Merytorycznie jesteśmy zamknięci w okowach innego czasu. Dzieci gorszego Boga, czy coś…,albo taki znak, że głowa jednak nie jest do myślenia. Wszak życie samodzielnie, dekonstruje ideały nad którymi pocą się baśniowi „wszyscy”. Po co nam diabły skoro otaczają nas stepowe tumany. Te i i inne pytania pozostają bez odpowiedzi. Cisza. W oddali słychać muzykę. To ludzie tańczą dookoła swoich ognisk, a publiczność okrasza ich brawami gdy dokonają przełamania nudy, jednym szybszym ruchem, który pozbawiony jest kunsztu. Kruche substytuty piękna. Wspólnota, „łapanie zajawki” i sen o zwycięstwie. Władza i szacunek na gimnastycznej sali, a także wieczna pamięć w barwnym świecie Wikipedii.

Tagi:

Dzień dobry!

styczeń 25th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: bez kategorii, multimedia

Blog działa już ponad dwa miesiące. Słyszę wiele pozytywnych głosów na jego temat. Część osób jest zaintrygowana materiałami, które publikuje, część korzysta z merytorycznych wartości i funkcji poznawczej i takie takie. Jenak nikt nie pisze komentarzy, nie dyskutuje, nie obraża mnie. A szkoda. Proszę mi wierzyć, że blog będzie ciekawszy zarówno dla mnie jak i dla Państwa, jeżeli będziemy tworzyć go wspólnie. Konto zakłada się kilkadziesiąt sekund. Nalegam. W końcu dlaczego tylko ja mam pisać? Bo taka jest rola blogera? Bez sensu. Kiedy będą Państwo zakładać konto, jako tło muzyczne proponuję króla wokalizy Bobbiego McFerrina Konto założyć można TU

Monodram

styczeń 25th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: archiwalia, hc, multimedia, społeczeństwo

Kultura powszechnej dostępności. GG, nasza-klasa, myspace, hi5, fotka. Nawet telefon nie próbuje cię oszukać. „Abonent jest aktualnie niedostępny” - delikatna sugestia względem ulotnej chwili. Spokojnie. Na pewno wkrótce włączy telefon. Nie martw się, jesteśmy dla ciebie – możesz do nas dzwonić, pisać, oglądać nas.

Skurcze mentalnej aorty wymuszają transpozycje siebie w przestrzeń mitologii, snu i wyobraźni. W snach dzielimy to samo łóżko. Nasze wirtualne emblematy są na coraz wyższym poziomie. Nie wystarczy już zdjęcie. Coraz łatwiej odnaleźć portret – fachowo zrobione i dobrze wypreparowany obraz. Okruchy snu z ekranu telewizora. Łatwo to zdiagnozować skoro śni nam się to samo.

Demokracja niesie ze sobą niezmierzone pokłady egalitaryzmu. Nie tylko wszystko jest dla mnie (konsumpcja), lecz także wszyscy są dla wszystkich (styl życia – więc filozofia). Dziwnie jest nie mieć naszej-klasy. Znajome amerykanki były wstrząśnięte, gdy dowiedziały się, że nie mam facebooka. Dziwnie jest nie chcieć mieć nic wspólnego z motłochem. Dziwnie jest być innym, skoro cały medialny świat skłania nas do normalności. Kiedyś zamknięci w porach roku, dziś tkwimy w cykliczności medialnych tematów. Święto – akcja znicz – zakupy i choinki – święto – zakupy i kreacje – sylwester – przeceny – koniec zimy – jak dobrze czuć się wiosną – zmiana czasu itd. Świat uległ rozdrobnieniu, ale jego natura nie zmienia się. Egzystencja poza cyklem rodzi niepokoje – ale to zupełny inny temat.

Wracamy.

Wstęp jest dość długi, jednak dzisiejszy materiał jest naprawdę ciekawy. Co oglądamy? Stronę, która jest spełnieniem marzeń o pełnej dostępności – Beautifulagony.com . Akces do serwisu społecznościowego wymaga pewnej opłaty. Nasza-społeczność oferuje nam swoje twarze podczas masturbacji. Statyczny kadr i garść emocji. Strona informuje Nas – wszyscy artyści są pełnoletni. Jakieś pytania? Luz. Możesz napisać do ulubionego artysty. On nagra film ze szczegółowym wyjaśnieniem. Nie ma tajemnic i nie ma niedostępności. Każdy z nich jest Twój – w agonii kona dla moich i Twoich grzechów.

LINK DO STRONY

( po wejściu na stronę, po jej prawej stornie znajdą Państwo link z obrazkiem pod tytułem free preview )

Tagi:

BUTOH

styczeń 23rd, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: archiwalia, japan, taniec

Dzisiaj zapraszam na dwie ostatnie części filmu „Dance of darkness”. Mam nadzieje, że udało mi się zainteresować Państwa krajem kwitnącej wiśni. Zarówno ta seria jak i inne filmy eksplorujące ten niezwykły świat to elementy rzeczywistości, którą niezwykle lubię. Polecam rozsmakować się bo ich będzie coraz więcej. :).

Tagi:

STADION HALA TEATR

styczeń 21st, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: społeczeństwo, teatr

Guy Debord pisał o społeczeństwie spektaklu. Trudno się nie zgodzić. Zwłaszcza gdy kolejne porcje filmików wpadają do oka niczym pocisk, który zmiata z powierzchni ziemi wszystkie przekonania na które raczyłem sobie pozwolić. Co dzisiaj na obiad? Garść próchnianego snu i nie smacznych pomysłów. Ktoś na krótką chwile zagarnia cały świat, bo czym innym jest sala pełna ludzi. Obraz z kamer transmitowany jest na żywo. W cały kosmos. Ktoś spełnia marzenia swoje i nie swoje. Także całej sali. Projektanci marzeń tak zdefiniowali szczęście. Chcą tego wszyscy łącznie z komentatorami sportowymi. Patriarchat. Wytworzyć presję i złamać. Na krótką chwilę zamienić w księżniczkę z bajki. Z tej najładniejszej. A gdy wszystko się uda, neuroprzekaźniki ugną się jak czarne dziury w eksplozji szczęścia.

no to jeszcze jeden…

Tagi:

Boże gdzie Noże ?

styczeń 19th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: muzyka, społeczeństwo

Tata ma kłopot. Nie wie co powiedzieć o świecących ręcznikach. Doprawdy jest to kłopot. Też nie wiem co o nich powiedzieć. Na całe szczęście ma uroczą córeczkę, które pomoże mu. No, po prostu pomoże. Jest jednak coś gorszego niż świecące ręczniki i słodkie córeczki. Reklama - bo to mam dzisiaj w menu – została zamówiona przez Microsoft, więc nie byle kogo. Tu pojawia się drżenie. Czyżby badania na grupach focusowych wykazały, że taki model świata jest najbliższy sercom Amerykanów. Ciasne serialowe kadry i obrzydliwa przyjazność, nieśmiało potwierdzają najgorsze przypuszczenia. Mogę tego nie lubić, ale diabeł mieszka za morzem. Instruktażowy materiał nauczy nas dobrze grać rolę ojca, opowie o szczęściu, wskaże niepewnym kobietą jak się ubierać, kiedy mąż nosi koszulę, a także wskaże im dom jako ich docelową scenę. Jak napisał poeta: God hates us all.

Tagi:

Święto Święta

styczeń 18th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: bez kategorii, muzyka, społeczeństwo

Dzień jak co tydzień - pora poświętować. Jestem/śmy w obowiązku poweselić się z najszczęśliwszym człowiek w kraju. Oczywiście, że mam na myśli Rycha „Na wilczaka” Peję. Czytelnikom mniej obytym z kulturą podpowiem, że jego ostatnia płyta, buńczucznie zatytułowana „Styl Życia G’N.O.J.A.” w pierwszym tygodniu sprzedaży została złotą płytą (15 tyś. sprzedanych egzemplarzy). Jak tu się nie cieszyć. Liryka wygrzebana pazurami z rynsztoka jest twarda jak jeżyckie życie. Również podobnie cuchnie. A jednak intryguje. Bo cała rzecz jest w tym, że to nie jest zwykły odór. To coś a’la „bardziej cuchnącego niż mogę pomyśleć”. Jednak jak wiadomo, dzięki szkole frankfurckiej, wyśmiewanie artystów „z tłumu” jest nieetyczne. Dlatego skończę. Przed Państwem czarujący saksofon, miękki wokal i czar miłości. Prawdziwe głębinowe zanurzenie z kapitanem Nemo. Tym razem nie zmieniamy teatru. Zmieniamy cały świat.

Tagi: , ,