muwi
Samuela Becketta. Występuje Billie Whitelaw. “Not I”.
Not I takes place in a pitch black space illuminated only by a single beam of light. This light illuminates an actress’s mouth. The mouth utters a monologue of fragmented, jumbled sentences which gradually coelesces into a narrative about a woman who has suffered an unpleasant experience. The title comes from the character’s repeated insistence that the events she describes did not happen to her.
Część Jeden
Część Dwa
Tagi: Samuel BeckettBum
Czasem kiedy boli głowa jedyne co można zrobić to wysadzić jej strzępki. Bum…

Calixto Bieito, powiedzmy kontrowersejny, umiarkowanie zwyrodniały reżyser operowy, który pochodzi z hiszpani. Można się na niego natknąć na łamach niemieckiej telewizji, jakimś późnym wieczorem. W każdym razie ja miałem to szczęście. Pewnie co bardziej spostrzegawczy zastanawiają się czego mogę szukać nocą na niemiecko języcznych kanałach. No tak.
Jak zwykle - to co mogę zaproponować to garść obrazków, na bazie których musimy wyrobić sobie zdanie o próbach reinterpretowania opery. Po krótce coś a’la “Mozart - bez gaci”, ale tak naprawdę zbyt mieszczańsko, by dodać to do kategorii “hc” raczej “hiperbonus”. Zapraszam
Krótka opowieść niemieckiej telewizji o sztuce i życiu.
Tagi: Calixto BieitoGrywalny Smutek

Dziś zapraszam na specyficzną przygodę - na styku gry, designu, muzyki i opowieści. “The Graveyard” to niezwykła gra komputerowa - chodzimy starszą panią po cmentarzu by odnaleść grób męża i posiedzieć na ławce, która pozwoli powspominać w niecodzienny wizualnie sposób. Aplikacja jest bardzo mała - zaledwie 30 mb. Polecam wszystkim, którzy lubią autorską przygodę z multimediami. Gra została napisana przez Auriea Harveya and Michaëla Samyna z “Tale of Tales”. Pełną wersję można nabyć za 5 dolarów. Róźni się ona on dema, możliwością śmierci głównej bohaterki w trakcie prowadzenia rozgrywki. Tyle o poczuciu humoru i grze.
Strona z której można POBRAĆ “Thr Graveyard”.
Tagi: Aurie Harvey, Michaël Samyn, Tale of TalesTORNADO ON THE REMOTE KEYBOARD
Kilka kadrów o tym, że muzyka może być teatrem
Gdyby ktoś życzył sobie więcej – gra chorwacka gwiazda, Belinda Bedekovic.
Tagi: Belinda BedekovicJeszcze więcej potworności

Theo Jansen buduje potwory. Wykonuje je z plastikowych rurek i butelek po wodzie mineralnej. Plastikowe mózgi w które zaopatrzone są monstra, reflektują już nad wilgotnością gruntu po którym stąpają. Znowu śmieci i znowu niezwykłe. Niestrudzony plażowicz przekonuje plastikowe rurki, żeby zechciały spacerować po piachu – z gracją. Zabrało mu to już szesnaście lat życia. Efekt jest naprawdę intrygująy.
Film dokumentalny o artyście-konstruktorze (więcej TU http://www.strandbeestmovie.com/) brał udział w ostatniej edycji Camerimage, przez co może być znany części czytelników. Zapraszam na dziesięcio minutowy wykład zaczerpnięty z bardzo rzetelnego i aktywnego kanału TEDtalksDirector . Warto się zastanowić. Nad wszystkim. Zapraszam.
Wszystkich zainteresowanych odsyłam na TĘ stronę, pełną potworów.
Tagi: Theo Jansene-aperitif
Dzisiaj zapraszam na drobny internetowy kłaczek - małą przekąskę. Jedyne co ostało się po wczorajszym ośmioczęściowym obiedzie. Wypocznij my więc w wyuczony i mądry sposób, zwłaszcza, że jutrzejszy obiad może naruszyć nie jedną wątrobę. Zapraszam.
Obiad
Dzisiaj w moim blogowym menu polecam zupę i kotlet. Zarówno ulotność zupy jak i misterna konstrukcja kotleta mają zachęcić do własnych poszukiwań w ich delikatnej materii. Być może to tylko dwa wiki-specjały, ale wierzę, że mogą się przydać. Smacznego.
Zupa:
![]()
Czernienie twarzy to nieco zapomniany temat. A jednak teatr. Dwa dobrze opracowane linki:
Kotlet:
Pan na zdjęciu to lalkarz i brzuchomówca. Jedna z legend sceny - The Great Lester. Wciąż nie mogę uwierzyć, że nazywa się Maryan Czajkowski. Poza kilkoma zdawkowymi informacjami na wątłych linkach, nie ma właściwie nic więcej. Internetowa pustka. Jednak ta twarz nie pozwala mi o sobie zapomnieć. Dlatego wpadł na obiad - w złotym sosie. Złoty sos:
Linki gratis:
SMACZNEGO !!
HAŁS BATEL
Nie wiem czemu, ale ewolucja człowieka zachodzi przede wszystkim w przestrzeni formalnej. Merytorycznie jesteśmy zamknięci w okowach innego czasu. Dzieci gorszego Boga, czy coś…,albo taki znak, że głowa jednak nie jest do myślenia. Wszak życie samodzielnie, dekonstruje ideały nad którymi pocą się baśniowi „wszyscy”. Po co nam diabły skoro otaczają nas stepowe tumany. Te i i inne pytania pozostają bez odpowiedzi. Cisza. W oddali słychać muzykę. To ludzie tańczą dookoła swoich ognisk, a publiczność okrasza ich brawami gdy dokonają przełamania nudy, jednym szybszym ruchem, który pozbawiony jest kunsztu. Kruche substytuty piękna. Wspólnota, „łapanie zajawki” i sen o zwycięstwie. Władza i szacunek na gimnastycznej sali, a także wieczna pamięć w barwnym świecie Wikipedii.
Tagi: hausOlimpiada delfinów dwa

Dzisiaj znów jest ten dzień, w którym trzeba grać w gry. Poniżej zamieszczam coś na kształt traileru. Jak każda gra we flashu, może za wyjątkiem szachów, wygląda idiotycznie. Na szczęście przekonanych nie trzeba przekonywać. Orbitalne loty delfinem, który musi właściwie wpaść do wody… czego chcieć więcej od niedzielnego popołudnia. Polecam. Podelfinić się po kosmosie można tu.
Tagi: dolphin olympics 2

