
Odnośnie wpisu o instalacji Otomo Yoshihide - LINK
Rzecz jest do tego stopnia niezwykła, że uznałem, że warto będzie do niej wrócić. Praca Yoshihide,czego wcześniej nie wiedziałem, inspirowana jest – przynajmniej częściowo – współpracą z dzisiejszym bohaterem: Christianem Marclayem. Jest to człowiek który jako pierwszy posłużył się gramofonem jako instrumentem, wyprzedzając tym samym wszystkich którzy domagają się uznania swojego prymatu w kwestii znajomości plastiku (PCV), z którego wykonywana jest płyta gramofonowa. Jednak nie wspominam o nim ponieważ potrafił w 78 roku, wesoło i rytmicznie przesuwać płytą pod palcami. Nie o to chodzi. Kluczem jest gest(akt), który zamienia proces wydobycia dźwięku w niezwykłe widowisko oraz sposób w jaki ten artysta podchodzi do przedmiotu – miliony procent świeżości i hałdy nieskrępowanej wyobraźni. Jak sam mówi, oczy otworzył mu punk rock - nie musisz nic umieć, by działać. Ponieważ Marclay w swoim dwuosobowym projekcie muzycznym nie posiadał perkusisty, zaczął używać trzasków płyt i igieł do kształtowania rytmicznych podkładów dźwiękowych. Tak wszystko się rozpoczęło. Koniecznie zapraszam na krótki dokument o nim, a później na fragment muzyczny. Do jutra.
Krótki dokument
Muzyczny fragment
Tagi:
Christian Marclay,
turntablism