Niedziela.
Wszystkim tym których zmęczyły ostatnie tygodnie mojego bloga, pragnę zadedykować króciutki fragment „Ogrodu Wiecznych Rozkoszy”. Wisienka na niedzielnym popołudniu.
Bądź na bierząco - RSS
Wszystkim tym których zmęczyły ostatnie tygodnie mojego bloga, pragnę zadedykować króciutki fragment „Ogrodu Wiecznych Rozkoszy”. Wisienka na niedzielnym popołudniu.
Wszystkim tym, dla których ostatnie wpisy wydają się ciekawe, intrygujące lub trywialnie fajne zapraszam na bardzo skrupulatnie prowadzonego bloga, pełnego informacji, których nie zaserwuje wam Wikipedia. Blog Toxic Society – bo o nim mowa – prowadzony jest przez Piotra Węgrzyńskiego, lidera znanej i lubianej grupy SUKA OFF. Bardzo kompleksowy, bardzo tekstowy, bardzo merytoryczny. Polecam wszystkim którzy szukają drogi do zrozumienia czym jest body art, sztuka fizjologiczna itd. Naprawdę godne uwagi.
http://toxicsociety.blox.pl/html
Tagi: piotr wegrzynski, suka off, toxic societyTeraz trochę autopromocji. Popychając dalej i dalej temat bólu i krwi w teatrze, pozwolę sobie na trochę autopromocji i przypomnę jeden z „Szotów” nagranych przez e-teatr.tv prawie rok temu. Wystąpi między innymi Ron Athey, więc warto. Jednocześnie Hermy Auguste Wittstock, nikomu nie polecam. Moim zdaniem za mało wszystkiego. “Szot”jednak dobry. Play.
Tagi: Hermy Auguste Wittstock, ron athey, stygmaty ciałaUWAGA OBA SPEKTAKLE MOŻNA OBEJRZEĆ PO RAZ OSTATNI !! JUTRO !!
„Anima Blu” TAM Teatromusica
Piękna pogoda jak w każdy wtorek. Dzisiaj chciałbym zaprosić wszystkich którzy aktualnie przebywają w Poznaniu na spektakl „Anima Blu” TAM teatromusica, grupy teatralnej z Włoch.
Grupa pojawiła się w Poznaniu w ramach „17 Biennale Sztuki Dla Dziecka”. Byłem, widziałem – po prostu HIT. Chętnie zamieściłbym w ramach informacji własną recenzję, niestety widziałem ten spektakl rano przez co na razie mam trochę luźnych myśli, które zamieszczę poniżej, specjalnie dla tych, którzy nie zostali przekonani przez materiał filmowy. Jednak zanim moje SKRAWKI, jeszcze jedno zaproszenie ( bo przecież nikt do niego nie dotrze jeżeli dorzucę jeszcze więcej tekstu :P)
„Ueberraschung” - DSCHUNGEL WIEN
NIezwykły tanczno - muzyczno - elektroniczny majstersztyk. Kończe bo wpis musi zawisnąć a przecież już 21.
Pozdrawiam.
SKRAWKI:
Dlaczego ten spektakl jest spektaklem dla dzieci – które nota bene były zachwycone tym co działo się na scenie, przez cały czas trwania spektaklu? Niezwykle trudne, lub tym przypadku niemożliwe, jest uchwycenie granicy. Widziałem bardzo dobre aktorstwo, na granicy pantomimy i tańca, precyzyjnie zsynchronizowane z wysokiej jakości partią perkusji, dokładną i technicznie gładką animację wykorzystującą przetworzoną kulturę powszechnie uważaną za wysoką, pomysłowo rzuconą na pasy prześcieradeł, które umożliwiły nową jakość interakcji pomiędzy aktorami a obrazem bez wężowisk kabli i dziesiątek dodatkowych kontrolerów – więc po prostu super; prosto i zajmująco. Widziałem parafrazę przygód super bohaterów, unoszących się nad ziemią, zmieniających wymiary i pożerających swymi laserami nowe przestrzenie. Nawet śmiech dzieci, nie pozwalał mi do końca stwierdzić, że obcuje jednoznacznie ze sztuką dla dziesięciolatków…
Tagi: Anima Blu, Biennale Sztuki Dla Dziecka, DSCHUNGEL WIEN, TAM Teatromusica, UeberraschungPrzed nami rzecz absolutnie niezwykła. Kolejna jutubowa historia o człowieku i rzeczach. To co ma nam do powiedzenia Jonathan Harris - dzisiejszy bohater, to sposób w jaki możemy opowiadać nasze lub cudze życie. Innymi słowy, mając w pamięci słynne “to jest blog o teatrze” porozmawiajmy o różnych formach narracji. Kolejne projekty Harrisa również dotyczą sztuki opowiadania, dlatego zainteresowanych odsyłam na STRONĘ DOMOWĄ twórcy. Tymczasem zapraszam na 20 minutowe wystąpienie, które naprawdę odświeża i poprawia humor. : )
Tagi: Jonathan Harris, narracja
Dziś zapraszam na specyficzną przygodę - na styku gry, designu, muzyki i opowieści. “The Graveyard” to niezwykła gra komputerowa - chodzimy starszą panią po cmentarzu by odnaleść grób męża i posiedzieć na ławce, która pozwoli powspominać w niecodzienny wizualnie sposób. Aplikacja jest bardzo mała - zaledwie 30 mb. Polecam wszystkim, którzy lubią autorską przygodę z multimediami. Gra została napisana przez Auriea Harveya and Michaëla Samyna z “Tale of Tales”. Pełną wersję można nabyć za 5 dolarów. Róźni się ona on dema, możliwością śmierci głównej bohaterki w trakcie prowadzenia rozgrywki. Tyle o poczuciu humoru i grze.
Strona z której można POBRAĆ “Thr Graveyard”.
Tagi: Aurie Harvey, Michaël Samyn, Tale of TalesPonieważ blog rozrasta się, a czytelników przybywa, pomyślałem, że warto było by zrobić małe podsumowanie najciekawszych wpisów, opublikowanych od listopada. Zestawienie ma również na celu przekonanie nowych użytkowników – uwaga, nie zawsze zajmujemy się bzdurami! Miłej lektury.
TOP FIVE:
1. JFK - Wieczność pętli
2. Krew Ciało Krew
3. Monodram
4. Sanktuarium Beryla
5. Estetyzacj cierpienia część pierwsza
Wieczór jak co dzień. Póki co dosyć potworów. Pozwólmy sobie na odrobinę baśniowych krain.
Ponieważ jest wieczór nie będę katował Państwa performerami i ich posoką. W wieczornym, kochanym menu: Panacotta z wiśni - Yuki Isoya. Pochodzi z Japonii i jest wspaniała. Za chwilę teledysk promujący najnowszy singiel. Warto go obejrzeć, bo…4732kdjygf. Dobra. Po prostu jest super. Wysmakowany j-pop z nieprzeciętnymi pejzażami. Koniecznie : )
Tagi: Yuki IsoyaCzęsto, gdy mam kontakt ze sztuką współczesną myślę o głupocie. Ogłupienie dyskursem, który pozwala nam na wszystko. Już nie chodzi o to, że coś jest sztuką, lecz o to, że wszystko nią być może. Mam na myśli taki stan rzeczy, który właściwie sam generuje sztukę w postaci przemysłu (w domyśle kulturę wysoką), zobligowanego do wytwarzania obrazów, samopotwierdzających swoją artystyczną jakość. Kantor mówił o czasach, w których przeżywamy pospolite ruszenie robotników, listonoszy itd.. Każdy może zostać artystą, performerem lub jeszcze innym kulturowo wysublimowanym tworem, poruszając się po szerokiej i bezpiecznej autostradzie sztuki. Wracając – wydaje się nawet, że ogłupienie to jest już tak namacalne, że widać je bezpośrednio w twarzach artystów. Dlatego dzisiaj obejrzymy dwa filmy o charakterze poglądowym – dwóch artystów, którzy nie potrafią mnie przekonać. Nowe media/Performens/Instalacje – „takie, takie”.
Z drugiej strony, może to wszystko to tylko wybory na prezydenta USA? Wzbudzaj zaufanie i nie noś poprzecznie prążkowanych garniturów. Na ile osoba artysty jest tym, co sztukę konstytuuje w upływającym dzisiaj. Piękne i zabawne. Piękno człowieka, któremu potrafimy zaufać, groteska wpisania się w swój czas, realizacji kulturowych priorytetów, palma pierwszeństwa i ogłupienie charyzmą. Tak czy siak w ramach przeciwwagi zamieszczam dwuczęściowy wywiad z moim ulubieńcem Johnem Cagem. Zapraszam na Ogień.
Tagi: John CageGRY
Gry raczej nie kojarzą się nikomu ze sztuką. Przeciętny mieszkaniec Ziemi sądzi, że właśnie w nich kryje się piekło - demony, potwory, trupy i hektolitry krwi. Mało osób wie, że coraz więcej gier w trybie multiplayer oferuje zadania, które możliwe są do zrealizowania wyłącznie przez grupę graczy. Chcę przez to powiedzieć, że gry nie rozwijają interakcji jedynie pomiędzy graczem, a przysłowiowymi potworami, lecz także bezpośrednio pomiędzy uczestnikami gry. Wymiana informacji, głosowa lub tekstowa, wymiana przedmiotów, handel, okazywanie emocji (radość, smutne zwieszanie głowy, taniec) tworzą model uczestnictwa w wirtualnej rzeczywistości, który swoją strukturą zbliżają się do realnego świata.
Tak, dążę do tego, by pokazać, żę w świecie gier zaczęły odbywać się performensy.
SECOND WORLD
Centrum wirtualnego życia, więc także wirtualnej sztuki, to Second Life. Gra, w której wszystko jest możliwe. Jesteś avatarem i po prostu jesteś. Nic nie musisz, nie masz żadnych celów. Hasło reklamowe gry brzmi: “Your World. Your Imagination”. Nie masz płci. Jesteś obiektem. Możesz być kobietą, mężczyzną lub gradową chmurą, wielkim robalem – jak wolisz. Świat gry nie ma celu, jednak kręci się dookoła pieniędzy – Linden Dolarów, które możesz wpłacić bez opodatkowania, na swoje prawdziwe konto. Możesz je również wypłacać. Jednak to nie jest klucz. Najważniejsze jest to, że możesz zostać wytwórcą/handlarzem, przedmiotów/kodów, które mają nieco inny status niż w realnym świecie. Kiedy przedmiot stał się kodem przekroczył sam siebie. Tworzyć można nie tylko rzeczy znane z naturalnego otoczenia człowieka, lecz także różne ich przetworzenia – ubrania, które są animacjami, stany świata przyrody, własności otoczenia, w którym się aktualnie znajdujemy. Jak wolisz. Nowe własności świata prowokują nowe interakcje, w tym także nową sztukę – cyfrowe formy teatru.
Działania performatywne i parateatralne dzieją się tu na różne sposoby. Odbywają się zarówno akcje dywersyjne jak ta ( w trakcie wywiadu z Anshe Chung - najbogatszym avatarem w Second World),
a także akcje przygotowywane przez profesjonalnych artystów. Co ciekawe świat gry oferuje specjalną przestrzeń dla artystów – wyspę Odyssey, przestrzeń, która zapewnia dużą ingerencję w otoczenie oraz techniczne wsparcie.
SECOND FRONT

na zdjęciu “Images from Macedonia performance”
Główną grupą zajmującą się performensami – nie wiem na ile ta kategoria zaproponowana zresztą przez nich samych jest ta słuszna – jest Second Front. Działalność rozpoczęli na początku kalendarzowego lata ubiegłego roku w składzie siedmiu osób, który zmniejszył się do trzech, wśród nich Liz Solo, Patrick Lichty, Scott Kildall. Zajmują się w dużej mierze tematami związanymi z tożsamością, przynależnością, religią i współczesnym społeczeństwem. Ich prace często są przetworzeniem, klasycznych dziś perfomensów, które otrzymują nowe życie w cyfrowej przestrzeni. Strona grupy znajduje się http://www.secondfront.org/blog/. Pomimo dosyć długiego czasu oczekiwania na pobranie grafik, warto poczekać. Wszystkie akcje są dokładnie opisane i posiadają bogatą dokumentację.
ZAKOŃCZENIE
Pomysł jest „fajny”, czy jednak namiastka interakcji wystarczy do produkcji sztuki? Innymi słowy - czy świat pozbawiony realności, jest dla nas coś wart, jako odbiorców? Jakie wartości są możliwe do komunikowania w świecie, który jest wyłącznie estetyczny, pozbawiony brudu oraz namacalnego upływu czasu. Nie wiem, jeszcze sobie tego nie wytłumaczyłem, jednak anihilacja brzydoty bardzo mnie niepokoi.
Tagi: Second Front, Second World